Co trzecia część belfer uważa, iż nie trzeba ingerować, jak zachodzi presumpcja, iż milusiński jest świadkiem ewentualnie ofiarą przemocy - czytamy w "Dzienniku". Takie wyniki przyniosło test przeprowadzone przez fundację Dzieci Niczyje i Praską Internet Pomocy Dzieciom w warszawskich szkołach. 12-letnia Hania zwierzyła się wychowawczyni, iż towarzysz mamy osobliwie ją dotyka. Belferka nie powiadomiła poniekąd szkolnego pedagoga. Wezwała za to mamę dziewczynki na rozmowę. Ta przekonała ją, iż mała konfabuluje, bo nie lubi wujka, i ukarała córkę.



Informacje powiązane:
  Kiedy sprzedać Kościół?
  Sporny nakaz na walkę z pedofilami
  SLD: dzieci drgać nie jest dozwolone, zapiszmy to w ustawie
  Kiedy sprzedać Kościół?
  Ochrona miejska świętuje i... mdleje